Klaudyna Kleszyńska
O sobie:
Urodziłam się i wychowałam w Szczecinku. Od zawsze gnało mnie na wieś, do natury. Ponad wszystko cenię przyrodę i jej piękno.
Kocham muzykę, bez której nie mogę żyć. Dobre dźwięki, często odzwierciedlające stan mojego ducha. Również szum lasu, wianie wiatru, pękający lód na jeziorze, „mowę” pingwinów oraz wszelkie ultradźwięki wydawane przez ssaki morskie…
Uwielbiam filmy Jana Jakuba Kolskiego, twórczość Jacka Malczewskiego a moje najukochańsze książki, to „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa, „Sklepy cynamonowe” oraz „Sanatorium pod Klepsydrą” Bruno Schulza. Lubię też książki podróżnicze.
Poza tym fascynują mnie „zimowe krainy”, śnieżne pustkowia Arktyki i Antarktydy, kultura i sztuka skandynawska, wierzenia ich przodków, legendy.
Jakich ludzi cenię? Takich z „otwartym umysłem”, nie myślących stereotypowo, którzy nie oceniają pochopnie, pozwalając sobie i innym na swobodę. Ludzi, którzy dopuszczają, że istnieje wiele odcieni szczęścia i dla każdego z nas jest on inny.
Jestem uczulona na kurz…, nielojalność, snobizm, brak szacunku.